Sielska polana wśród miejskich dachów

Dzisiejszy wpis, jak już zapowiadałam na Facebooku, będzie o tarasie. Taras jak każdy inny, z wydzielonymi poszczególnymi wnętrzami funkcjonalnymi – mamy tu strefę wypoczynkową, jadalnię, intymne zakątki. Niby nic szczególnego, przyznaje że nie do końca w mojej estetyce (choć to chyba bardziej zasługa elementów wykończenia budynku niż samego projektu). A jednak.. coś do niego przyciąga. Co to takiego? Chyba po prostu klimat jaki udało się tu wprowadzić. Kiedy przeglądam zdjęcia, szczególnie miejsca wypoczynkowego, nie mam wrażenia, że ‚ogród’ ten znajduje się wysoko nad głowami przechodniów, tylko że jest to mała  enklawa zieleni – prywatna sielska polanka. Wykrojenie z niewielkiego, ograniczonego pod względem powierzchni i stosowanych rozwiązań, ale tak idyllicznego skrawka zieleni jest naprawdę nie lada wyzwaniem. Donice z różnorodnymi nasadzeniami, przewieszające się kiście kwitnącej wisterii, nad którymi unoszą się ażurowe korony niewielkich drzew. Ale największą wartością jest wykorzystanie miejsca – nasadzenia wkoło balustrady – równie różnorodne i bujne – stapiają się z koronami wielkich drzew rosnących w oddali. Tworzy się w ten sposób piękny wizualny obraz, który przedłuża perspektywę zieleni daleko poza granice tarasu.

projekt: Box Design

foto: Box Design



Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.