Ogrodowy rezerwat

Niewielki miejski ogród na stokach San Francisco zamienił się w oazę zieleni i miejsce bytowania dzikich ptaków i małych zwierząt. Zastane warunki naturalne (zbocze) oraz pozostałości po poprzednich właścicielach i sąsiadach, stanowiły spore wyzwanie, ale również duże pole do popisu dla projektantów. Na początek usunięto wszystkie chore i zaniedbane nasadzenia, pozostawiono natomiast okazałe drzewa, które stanowiły bazę dla dalszych poczynań koncepcyjnych. Ze względu na okrojony budżet oraz prowadzone równolegle prace związane z gruntownym remontem budynku z lat 30-tych, ogród powstawał na przestrzeni 8 lat. Pomimo tego powstał spójny projekt, w którym dominującą rolę odgrywa bujna zieleń oraz cieki przelewającej się wody. W tym wypadku ma ona również charakter symboliczny, ponieważ nawiązuje do licznych strumieni przepływających przez tereny dzisiejszego miasta, które spływały bezpośrednio do zatoki, a  obecnie ukryte są w podziemnych rurach i kanałach miejskich. Woda w tym ogrodzie ma nie tylko wpływać na aspekty wizualne ale również przyczyniać się do powstania mikroklimatu przyciągającego dzikie ptactwo oraz inne zwierzęta.

Poza wymiarem ekologicznym ogród miał być przede wszystkim miejscem wypoczynku i zabawy dla całej rodziny. Stąd spora przestrzeń przeznaczona na trawnik oraz niewielkie tarasy. Ciekawym rozwiązaniem w tym miejscu jest niewielkie okienko w drewnianym panelu ogrodzenia, które pozwala podziwiać okolicę.

projekt: Bionic

foto: Bionic

źródło: www.asla.org



Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.